Forum Pannonia - motocykle zabytkowe Strona Główna Pannonia - motocykle zabytkowe
.::forum poświęcone motocyklowi Pannonia i innym motocyklom zabytkowym::.
 
PannoniaPannonia   Mapa PannoniMapa   AlbumAlbum   DownloadsDownloads  UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   FAQFAQ   SzukajSzukaj  
AukcjeAukcje   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj   RejestracjaRejestracja 

 Forum Pannonia - motocykle zabytkowe Strona Główna » Początkujący kolekcjoner » CSEPEL 125 !!!!!!!
Cześci do zabytków
 Idź do strony Poprzedni  1, 2 Obecny czas to Pią Cze 22, 2018 08:27 

 Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PostWysłany: Czw Mar 22, 2018 15:40    Temat postu: Re: CSEPEL 125 !!!!!!!
   

Marcello
Motocyklowy globtroper
Motocyklowy globtroper


Wiek: 44
Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 727
Skąd: Poznań

Berdi - Twoje pytanie "Czy podczas składania silnika trzeba robić jakieś pomiary" trochę mnie przeraża Smile.
Takich pomiarów trzeba dokonać dziesiątki, np. wymiary łożysk, simmeringów, luzów, tulejek - może to nie lot w kosmos ale jak się składa silnik to suwmiarka często się przydaje nawet tylko po to żeby się upewnić, że czegoś się nie pomyliło Smile.
"na coś trzeba zwracać szczególną uwagę" - na wszystko Smile
"coś ma być wycentrowane" - wszystkie ośki, łożyska, tulejki itp Smile.

No dobra trochę pożartowaliśmy a teraz konkrety.
Jak się uprzesz silnik od Csepela zmontujesz na kolanie więc żadnego specjalnego sprzętu nie potrzebujesz. Oczywiście porządne imadło zawsze pomoże.
Na co zwrócić uwagę:

1. osadzenie łożysk, czy bieżnie nie są wybite, czy łożyska trzymają ciasno - jeśli nie można zastosować klej do łożysk

2. Czy pomiędzy łożyskami a elementami skrzyni biegów i wału korbowego nie potrzeba podkładek dystansowych - tzw dystansowanie. Ma to szczególne znaczenie jeśli dajesz uszczelkę między kartery, która może zmienić odległość skrajnych punktów podparcia wszystkich osi. Takie podkładki są od 0,1 mm więc nawet cienką podkładkę można skompensować. Z drugiej strony bez przesady bo silnik musi obracać się luźno. Trudno dać tu jednoznaczny przepis bo silniki są różne i w zależności o zużycia elementów stosuje się różne rozwiązania i właśnie dlatego potrzebne są pomiary!

3. Zakładam, że wał masz zrobiony w profesjonalnym zakładzie więc nie musisz go "centrować"

4. Przy dobrze przygotowanym silniku powinno dać się go złożyć jedynie przy pomocy lekkiego poklepywania młotkiem gumowym, jeśli coś się blokuje to trzeba odpuścić i zacząć od nowa bo raczej coś zepsujesz. Silnik od początku musi chodzić lekko - oczywiście z czasem się jeszcze ułoży, ale to nie znaczy, że jeśli po złożeniu korbowodu nie da się obrócić to jak mu dasz ognia raczej nic dobrego z tego nie będzie.

5. Pierwszy raz spotykam się z terminem "spłowienie" - to znaczy nie pierwszy raz ale do tej pory myślałem, że spłowienie to utrata koloru na skutek ekspozycji w świetle słonecznym, UV itp. Rozumiem, że chodzi o połączenie połówek silnika w całość. Tradycyjna metoda to papierowa uszczelka na towot, a bardziej nowoczesna to uszczelka z Gambitu, Klingerytu lub innego tałatajstwa - jak najcieńsza (to zależy od stanu karterów). Więcej o tym znajdziesz w wątku o M72 na innym forum TUTAJ.

Ale jak nie chce Ci się czytać - chociaż jeśli tu dotarłeś to chyba jednak lubisz Smile., po kolei:

a. splanuj powierzchnie - brzmi dumie ale wystarczy porządnie oczyścić z tego co tam przez wieki się nazbierało. Mój patent jest taki, że przyklejam arkusz papieru ściernego do płyty MDF i przesuwam po nim całym karterem, skrzynią czy co tam mam jadę delikatnie tak żeby delikatnie to wyprostować i oczyścić. papier tak koło 140-180 - dosyć ostry żeby coś zebrać a na tyle delikatny, że zostawia gładką i równą powierzchnię. Tutaj liczy się wyczucie. Jeśli są jakieś wystające elementy (tulejki najczęściej), to papier na duży klocek i delikatnie ręcznie tak, żeby zawsze opierać papier na dwóch przeciwległych ściankach karteru. Na początek można zebrać starą uszczelkę i specyfiki poprzedników skrobakiem, ale przy aluminium trzeba to robić delikatnie, żeby nie pozadzierać (wszelkim pilnikom, i dłutom mówimy NIE)

b. przygotuj sobie nowe uszczelki - najlepiej wytnij sam - będą najbardziej precyzyjne, albo kup ale może coś gdzieś wystawać. Polecam wcześniej wymienione Gambit, Klingeryt i inne.

c. w zależności od potrzeby można jeszcze podpierać się chemią - ponownie odsyłam do forum Kolyaska

6. Nasmaruj wszystko co ma się kręcić, w dwusuwie wszystko możesz lekko skropić olejem przekładniowym, którego używasz do skrzyni - łatwiej się składa i pomimo tego, że później ten olej tam wejdzie to w czasie wszystkich prób na sucho części już pracują z olejem, łożyskom otwartym parę kropel oleju nie zaszkodzi, a zamknięte są nasmarowane więc nie trzeba nic grzebać (chociaż zamknięte w silniku rzadko się stosuje, można ew. zostawić osłony od zewnątrz a wewnętrzne wyjąć, żeby łożyska smarowały się olejem ze skrzyni biegów lub korbowej - ale z tym uwaga bo nie każdy silnik i w nie każdym miejscu - czasami olej musi przepływać przez łożysko.

To tak pokrótce Smile
Mam nadzieję, że trochę pomogłem

I jeszcze małe PS
Jeśli nie masz prasy do wciskania łożysk to dobrze jest używać korzystać z praw fizyki to co ma się powiększyć - ogrzewać, a co pomniejszyć - zamrażać, (np kartery do piekarnika a łożyska do zamrażarki). Łożyska pobijać delikatnie przez pobijak z miękkiego metalu tylko po tej szalce, która ma opór (jak osadzasz łożysko na osi to bijesz po szalce wewnętrznej, a jak osadzasz w otworze to po zewnętrznej).

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Pią Mar 23, 2018 13:24    Temat postu: Re: CSEPEL 125 !!!!!!!
   

Berdi
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz


Wiek: 36
Dołączył: 23 Paź 2017
Posty: 11
Skąd: Plewiska/Poznań

Hej Marcello, dzięki za szybką i jak zwykle wyczerpującą odpowiedź.

Po pierwszym zdaniu twojej odpowiedzi przeraziłem się, że Ty się przeraziłeś Very Happy , ale dalej było już tylko lepiej.

Może źle się wyraziłem mówiąc o "jakichś pomiarach" chodziło mi głównie o takie rzeczy jak ustawienie wału i np: zagadkowe dla mnie dystanse o których piszecie w swoich postach.

Co do suwmiarki to takową posiadam i dołożę wszelkich starań by częściej po nią sięgać, natomiast wszystkie simmeringi, łożyska i podkładki zamieniłem na nowe 1:1 w firmie ALBECO z informacją o ich przeznaczeniu (teraz mam nadzieję, że te zastane w silniku były OK) Confused .

Jeżeli chodzi o nowy wał i cylinder zostały one nabyte u kolegi Toniego, jak zresztą wiele innych podzespołów i z góry dziękuję za jego pomoc w doborze elementów.

Niestety nie potrafię powiedzieć, czy ten Wał jest OK, wiem jedno, że nie posiada tak olbrzymich luzów we wszystkie strony jak stary i ma całe gwinty na obu końcach Smile .

Aha co do słowa "spłowienie" to myślę, że wystąpił mój błąd, lub pomógł w tym słownik sugerujący wyrazy. Chodziło o słowo "społawianie" opisujące czynność składania silnika, wyczytałem je na wielu forach motocyklowych podczas wyszukiwania informacji w tym temacie (założyłem, że tak nazywa się fachowo ta czynność, ale mogę się mylić).

Dobra idziemy dalej:

- łożyska wału osadziłem w karterach bez kleju, weszły przy delikatnej pomocy siły i przy zastosowaniu obróbki temperaturowej (widziałem też filmy gdzie nakłada się łożyska bezpośrednio na wał ale wybrałem 2 opcję, czy dobrze ????),


- łożyska skrzyni weszły bez potrzeby grzania i chłodzenia jednak nie wychodzą przy próbie wyjmowania ich palcem (martwi nie luz na boki ośki, na której końcu jest zębatka z łańcuchem, czy tam właśnie mam dystansować coś podkładkami, czy też luz na boki o 5mm jest zupełnie normalny?),

- wracając do wału, moje pytanie brzmi: jak go sprawdzić i czy po osadzeniu na łożyskach i zamknięciu silnika jego korbowód musi być idealnie na środku otworu miedzy karterami, no i jak ewentualnie go przesunąć (magiczne dystanse Very Happy ????)

Jeszcze raz dzięki za podpowiedzi i poświęcony czas sprawdzę czy wszystko na sucho się schodzi i pracuje a następnie postaram się to uwiecznić na zdjęciach.

Pozdrawiam
berdi

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Pią Mar 23, 2018 16:18    Temat postu: Re: CSEPEL 125 !!!!!!!
   

Marcello
Motocyklowy globtroper
Motocyklowy globtroper


Wiek: 44
Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 727
Skąd: Poznań

Ach to dystansowanie Smile:
- otóż nie zawsze to jest potrzebne, w nowych podzespołach wszystko jest spasowane, ale po długiej eksploatacji dochodzi do różnych odchyłek, które warto skompensować.

Zobaczmy na schemat



Na dole na skutek zużycia łożysko wchodzi głębiej niż powinno - powstaje szczelina (luz), który właśnie trzeba wypełnić podkładką.
Górna zębatka na skutek zużycia też jest nieco węższa i powstaje luz, który wypełniasz podkładką.
Oczywiście trzeba wiedzieć gdzie i ile bo różne konstrukcje przewidują różne luzy, tolerancje itp. Jeśli mówimy o silnikach dwusuwowych z lat 50 to śmiało można uznać, że 0,2 mm nikomu krzywdy nie zrobi, ale takie już współczesna skrzynia biegów szczególnie automatyczna, mogła by sobie nie poradzić Smile.
Dystansami można też przesuwać wał w lewo czy w prawo ale trzeba pamiętać, że jak dokładasz z jednej strony to trzeba zabrać z drugiej Smile.
Wot i cała magia dystansowania.

TOP   BOTTOM
 Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Wyświetl posty z ostatnich:    Idź do strony Poprzedni  1, 2
 Forum Pannonia - motocykle zabytkowe Strona Główna » Początkujący kolekcjoner » CSEPEL 125 !!!!!!!
 Strona 2 z 2
 
 
 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Skocz do:  


     Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group | Template Neon v1.3 | Crystal