Forum Pannonia - motocykle zabytkowe Strona Główna Pannonia - motocykle zabytkowe
.::forum poświęcone motocyklowi Pannonia i innym motocyklom zabytkowym::.
 
PannoniaPannonia   Mapa PannoniMapa   AlbumAlbum   DownloadsDownloads  UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   FAQFAQ   SzukajSzukaj  
AukcjeAukcje   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj   RejestracjaRejestracja 

 Forum Pannonia - motocykle zabytkowe Strona Główna » Moja Pannonia » Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
Cześci do zabytków
 Idź do strony 1, 2  Następny Obecny czas to Czw Paź 18, 2018 19:57 

 Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PostWysłany: Sob Lut 13, 2016 21:25    Temat postu: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

kkoowal
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 13
Skąd: poznań

No i stało się. Kiedyś ojciec miał, a teraz ja postanowiłem kupić i dać nowe życie.

I tak zakupiłem i 3 tygodnie temu przywiozłem:






Teraz już w częściach :


Na razie nie było niespodzianek, choć spodziewam się problemów przy silniku (kręci się, kompresja jest, jednak biegi nie wchodzą), ale to zastawiam i na razie zajmę się nadwoziem.


Może ktoś poleci, gdzie w okolicach Poznania zrobić chromy i malowanie.

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Nie Lut 14, 2016 09:28    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

tlf250
Dawca organów
Dawca organów


Wiek: 36
Dołączył: 26 Sie 2014
Posty: 282
Skąd: Rzeszów/Tyczyn

Całkiem ładny i nawet nie zniszczony egzemplarz
Co do chromów i malowania to zagadaj z marcello lub zaglądnij do jego tematów czy nie dał tam jakiś namiarów
_________________
Darek

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Nie Lut 14, 2016 11:19    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

Ruszi
Dawca organów
Dawca organów


Wiek: 27
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 236
Skąd: Lublin

Malowaaanie!? Po co!? Piekny egzemplarz z bardzo ladnie zachowanym logo. Szkoda go psuc... Za 10 lat tez go bedziesz mogl wymalowac a do oryginalu juz nie wrocisz... Przemysl to jeszcze zebys kiedys nie zalowal Smile

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Nie Lut 14, 2016 22:11    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

kkoowal
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 13
Skąd: poznań

Ruszi napisał:
Malowaaanie!? Po co!? Piekny egzemplarz z bardzo ladnie zachowanym logo. Szkoda go psuc... Za 10 lat tez go bedziesz mogl wymalowac a do oryginalu juz nie wrocisz... Przemysl to jeszcze zebys kiedys nie zalowal Smile


e.. to tylko tak na fotkach wygląda, skrzynki, golenie i błotniki są malowane pędzlem Sad
rama jest ładna i jej nie ruszam - zrobię tylko jakieś wyprawki tam gdzie była obita i pojawiło się rude.

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Nie Lut 14, 2016 23:15    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

Ruszi
Dawca organów
Dawca organów


Wiek: 27
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 236
Skąd: Lublin

Moze tak byc. Faktycznie. Niemniej ja bym przynajmniej nie czepial sie zbiornika. Blotniki tez ladnie tu wygladaja. A moze sprobuj kupic jakies przyzwoite blotniki skrzynki i golenie w oryginalnej farbie?

Na strasznego ortodoksa tu wychodze Smile ale ostatnio doszedlem do wniosku ze blysk swiezej farby i pieknego chromu nie jest w tym wszystkim najwazniejszy - dziewiczy stan tez jest piekna sprawa (oczywiscie nie mam tu na mysli dziur na wylot i np rzezbionych i dziurawych dekli silnika - bo i tak bywa).
Silnik zawieszenie hamulce elektryka i linki musza byc idealnie sprawne a reszta... To juz wedlug uznania. Powodzenia Smile

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Pon Lut 15, 2016 13:56    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

Marcello
Motocyklowy globtroper
Motocyklowy globtroper


Wiek: 45
Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 729
Skąd: Poznań

Jesteś z Poznania? Służę pomocą Smile Jeśli przeczytasz moją historię, znajdziesz wszystkie kontakty, jeśli Ci się nie chce - pisz na PM.

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Pon Lut 15, 2016 19:28    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

1Rumun1
Krążownik szosy
Krążownik szosy



Dołączył: 24 Paź 2015
Posty: 80

Myślę, że warto też zastanowić się nad WYSYŁKĄ. Osobiście dziś spakowałem wszystkie klamoty (oprócz tego co idzie w proszek: rama, blacha siedzenie, podstawa centralna...) i nadałem na wschód polski szybką paczką za 19,99 pln. W niedzielę wystawiłem na portalu a dziś Pan kurier odebrał i śmiga do lakiernika. Jakość wykonania, cena itd opiszę w swoim temacie.

Decyzja o wysyłce została podjęta na podstawie:

- dotychczasowego doświadczenia z lokalnymi usługodawcami (szparunki ręczne z pędzla i logo to nie ich poziom)
- rozesłanymi zapytaniami mailowymi w promieniu 150km (wysokie ceny jak ktoś polecany i długie terminy)
- opinie na innych forach (wybrany lakiernik polecany na forum WSK itp)
-......

Tak czy siak nie ma się co ograniczać odległościami Laughing

Ps, Naprawdę podoba mi się ta Twoja "pierwsza" ....POWODZENIA

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Czw Lut 18, 2016 21:34    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

toni175
Dawca organów
Dawca organów


Wiek: 36
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 349
Skąd: starachowice

jeżeli jeszcze nie zniszczyłes zbiornika malowaniem, to chętnie go odkupię, wymienię itd. Nie psuj go renowacją, zostaw dla potomnych aby mieli z czego wzór szparunków ściągnąć.

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Pią Lut 19, 2016 10:59    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

1Rumun1
Krążownik szosy
Krążownik szosy



Dołączył: 24 Paź 2015
Posty: 80

Naprawdę przyglądam się i .... moje doświadczenie jest "0" (słownie: zerowe) ale z tego co widzę to ona była już robiona tzn malowana.
Osłona łańcucha, puszki boczne błotnik to i bak mi coś podpada.

U siebie ostatnie zachowane szparunki znalazłem na wahaczu (zdjęcie w moim temacie) i były one czerwono-złote.

Złoty szparunek przebiegający środkiem chyba najszybciej ulegał "zaniknięciu" więc jakoś tłumaczę sobie widoczny tutaj tylko czerwony.

Przydałby się jeden temat na forum który przedstawiałby znane, oryginalne rodzaje malowań i zdobień:
- model, rok produkcji, kolor ramy, nadwozia (RAL?), lokalizacja, kolor, wymiary szparunków, logo, siedzenie (kolor tapicerki, paska, widoczne nity czy też zamaskowane paskiem ......) Może kiedyś nabędę taką wiedzę Sad


Ostatnio zmieniony przez 1Rumun1 dnia Pią Lut 19, 2016 11:30, w całości zmieniany 1 raz

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Sob Lut 20, 2016 22:23    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

Marcello
Motocyklowy globtroper
Motocyklowy globtroper


Wiek: 45
Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 729
Skąd: Poznań

Ciekawa dyskusja Smile
Może będziecie się śmiać z mojej teorii ale jest ona następująca w Europie jest niewiele pojazdów z patyną, która je zdobi, takie pojazdy są w cieplejszych strefach klimatycznych a najwięcej chyba w Kalifornii. Bo patyna to nie znaczy zardzewiały stary motorek, tylko tak zardzewiały, że ma to walory estetyczne. W ciepłym i suchym klimacie rdza jest bardzo powierzchowna a w wielu miejscach gdzie przetarty jest lakier świeci goła blacha, która w ogóle nie rdzewieje. Poza tym taki pojazd musi być w nienagannej kondycji blacharsko mechanicznej, pogięty i zdezelowany to rupieć a nie patyna. Dlatego baaaardzo rzadko w naszym rejonie można spotkać fajnie spatynowane pojazdy w naturalnych warunkach, najczęściej wtedy gdy ktoś znalazł je nieużywane w ciepłym suchym pomieszczeniu w domu nawet nie w garażu. Jest też cała rzesza ludzi, który tak odrestaurowują motocykle i samochody.
Żeby to zobrazować wrzucam 2 Harley'e:





I o ile uważam, że drugi to piękny przykład motocykla, którego za żadne skarby nie powinno sie dotykać, to pierwszy od razu wrzucił bym na warsztat.
Ale jak to mówią każda potwora znajdzie swojego amatora Smile
I to właściciel musi być dumny i zadowolony ze swojej maszyny, a nie banda forumowych malkontentów co wieczorami wypisują różne dyrdymały Laughing (tylko się nie obrażajcie bo przecież piszę o sobie )

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Wto Lut 23, 2016 22:01    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

kkoowal
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 13
Skąd: poznań

toni175 napisał:
jeżeli jeszcze nie zniszczyłes zbiornika malowaniem, to chętnie go odkupię, wymienię itd. Nie psuj go renowacją, zostaw dla potomnych aby mieli z czego wzór szparunków ściągnąć.


Zbiornika nie ruszam, kupiłem drugi, a ten ma być właśnie jako wzór do szparunków. Jest kiepski ...jeden dolny spaw został zakitowany jakąś masą- pewnie kapało Smile

Rama też została bez piaskowania. Kilka wyprawek i będzie ok.


Ostatnio zmieniony przez kkoowal dnia Wto Lut 23, 2016 22:14, w całości zmieniany 1 raz

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Wto Lut 23, 2016 22:06    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

kkoowal
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 13
Skąd: poznań

Marcello napisał:
Jesteś z Poznania? Służę pomocą Smile Jeśli przeczytasz moją historię, znajdziesz wszystkie kontakty, jeśli Ci się nie chce - pisz na PM.


Dzięki
Znalazłem kontakt na lakiernika z Plewisk i do mojego ziomka z od kanap
Bo choć teraz w Poznaniu to do matury mieszkałem w Radomiu Smile

Nie znalazłem namiarów do gościa u którego robiłeś chrom, ale z tym mi się aż tak nie pali bo trzeba jakoś rozłożyć wydatki.

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Wto Lut 23, 2016 22:13    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

kkoowal
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 13
Skąd: poznań

1Rumun1 napisał:
Naprawdę przyglądam się i .... moje doświadczenie jest "0" (słownie: zerowe) ale z tego co widzę to ona była już robiona tzn malowana.
(


Tak sporo było malowane niestety pędzlem i to chyba "Hammerite"
prosto na rdzę. Zbiornik to raczej oryginał, szparunki ręcznie, złoty pasek się nawet miejscami ostał Smile

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Wto Lut 23, 2016 22:47    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

kkoowal
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 13
Skąd: poznań

Klamoty pojechały do piaskowania, a ja zabrałem się za silnik.
Na razie zlałem olej o konsystencji kiślu i zająłem pokrywy.

I już pierwsze niespodzianki w komorze z olejem i sprzęgłem latało
sobie co nieco Sad

Urwany jeden z kołków ograniczających ruch półksiężyca i jakieś dwa gumowe oringi .


Łańcuszek sprzęgła wyciągnięty 1,5 cm zwisu.

Dorabialiście sobie na wymiar klucz do zablokowania koszyka sprzęgła,
czy dajecie radę jakimś domowym sposobem?

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Sro Lut 24, 2016 00:18    Temat postu: Re: Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
   

gregor112
Motórzysta
Motórzysta


Wiek: 32
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 176
Skąd: Kępno

Ja sobie dorobiłem pare kluczy, między innymi do zblokowania kosza, zębatki itp...Smile

TOP   BOTTOM
 Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Wyświetl posty z ostatnich:    Idź do strony 1, 2  Następny
 Forum Pannonia - motocykle zabytkowe Strona Główna » Moja Pannonia » Moja pierwsza Pannonia TLF 1960
 Strona 1 z 2
 
 
 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Skocz do:  


     Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group | Template Neon v1.3 | Crystal