Forum Pannonia - motocykle zabytkowe Strona Główna Pannonia - motocykle zabytkowe
.::forum poświęcone motocyklowi Pannonia i innym motocyklom zabytkowym::.
 
PannoniaPannonia   Mapa PannoniMapa   AlbumAlbum   DownloadsDownloads  UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   FAQFAQ   SzukajSzukaj  
AukcjeAukcje   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj   RejestracjaRejestracja 

 Forum Pannonia - motocykle zabytkowe Strona Główna » Mój motocykl » Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
Cześci do zabytków
 Idź do strony 1, 2  Następny Obecny czas to Sob Kwi 21, 2018 18:11 

 Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PostWysłany: Wto Sty 09, 2018 20:59    Temat postu: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Pendzik
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz


Wiek: 39
Dołączył: 07 Sty 2018
Posty: 18
Skąd: Warszawa

Witajcie!

Legendarne duńskie Motocykle Nimbus C autorstwa Fiskera były produkowane od 1934 do 1959 roku, z minimalnymi zmianami, i w tym czasie wyprodukowano ich ok 12.400 szt. Posiadały 4 suwowy, 4 cylindrowy silnik chłodzony powietrzem, rozrząd OHC napędzany wałkiem królewskim, suche sprzęgło, 3 biegową skrzynie biegów, napęd tylnego koła wałkiem. Ramę motocykla wykonano z grubych płaskowników. Moc ok 22 KM, prędkość podróżna solo ok 80-90 km/h, V max ok. 120 km/h. Nimbusy były szeroko używane Policję, Pocztę duńską; w Armii duńskiej używane były aż do 1969 roku.
Ponieważ były bardzo popularne, użytkownicy przeprowadzali często modernizacje, np. w 38 roku wprowadzono nowe, "wysokie" przednie zawieszenie które było znacznie solidniejsze od poprzedniego - decydowano się często na jego wymianę w starszych modelach. Stąd też znalezienie oryginalnego, nieskundlonego wczesnego Nimbusa dziś jest dosyć trudne.

Nimbusy były niezwykle trwałe, odporne na zła pogodę, bardzo łatwe w obsłudze; robiono nimi bez remontu niejednokrotnie ponad 100 000 km, co do dziś jest wynikiem imponującym. Szacuje się, że współcześnie ok 3/4 tych motocykli jest w ciągłym obiegu, co jest dowodem na to jak bardzo były to niezawodne i niezniszczalne maszyny. Nimbus jest dziś żywą legendą duńskiej motoryzacji.

Bardzo mi miło, że stałem się posiadaczem jednego z nich. Mój Motocykl wyprodukowano w 1938 roku, jednak ma silnik z roku 57. Motocykl kupiłem w jednym kawałku, na chodzie z prądami, jednak chciałbym odbudować go jak najlepiej zarówno wizualnie jak i mechanicznie.

Tak wygląda i brzmi teraz:

https://www.youtube.com/watch?v=CU_g-2ISbsA



_________________
Sunbeam S8, Nimbus 750, BSA A 10 Golden Flash, Csepel 125 D, Osa M 52

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Wto Sty 09, 2018 21:16    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Pendzik
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz


Wiek: 39
Dołączył: 07 Sty 2018
Posty: 18
Skąd: Warszawa

Demontaż motocykla przebiega dosyć sprawnie, dzięki pomocy kilku książek, katalogów oraz kolegów z duńskiego forum o Nimbusie.
Nie będę zanudzał Was galerią z rozbioru motocykla.
Myślę, że frajda będzie przy składaniu motocykla i rozwiązywaniu poważnych poroblemówSmile



I tak oto pierwsza grubsza sprawa:
Tak wyglądają gładzie cylindrów :




I tu mam zagwozdkę, bo gładzie wewnętrzne cylindrów są trochę porysowane. Tuleje jednak nie mają progów. Proszę kolegów, z doświadczeniem o podpowiedz: czy to zostawić, czy rozwiercać tuleje, razem ze wszelkimi tego czynu konsekwencjami ( nowe tłoki, pierścienie i pewnie sworznie tłokowe) . Motocykl pracował ładnie, nie dymił, zapalał bardzo lekko ( zobaczcie filmik u góry posłuchajcie pracy). Jeśli bez dyskusyjnie trzeba to szlifować czy honować - zrobię to. Jeśli trzeba zrobić lepszej jakości zdjęcia przy świetle dziennym - jutro je podrzucę. Pozdrawiam!
_________________
Sunbeam S8, Nimbus 750, BSA A 10 Golden Flash, Csepel 125 D, Osa M 52


Ostatnio zmieniony przez Pendzik dnia Wto Sty 09, 2018 21:40, w całości zmieniany 1 raz

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Wto Sty 09, 2018 22:26    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Marcello
Motocyklowy globtroper
Motocyklowy globtroper


Wiek: 44
Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 727
Skąd: Poznań

A jak tak w poprzeg paznokciem po tym przejedziesz to czujesz, że wyraźnie się haczy?

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Wto Sty 09, 2018 22:33    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Pendzik
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz


Wiek: 39
Dołączył: 07 Sty 2018
Posty: 18
Skąd: Warszawa

Ryski są minimalnie są wyczuwalne pod paznokciem.
_________________
Sunbeam S8, Nimbus 750, BSA A 10 Golden Flash, Csepel 125 D, Osa M 52

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Wto Sty 09, 2018 22:35    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Mari
Krążownik szosy
Krążownik szosy



Dołączył: 20 Cze 2016
Posty: 94
Skąd: Ostrow Wlkp

Jak mas wszystko na wierzchu i rozebrane to pomimo tego co ci doradzimy ja bym zapakował bambetle i wybrał się do kogoś kto na codzień zajmuje się regeneracjami gładzi. Tak jak Marcello pyta jeśli paznokciem się nie haczy to powinno być ok i pewnie możesz zostawić ale zawsze lepiej komuś to pokazać w realu. Ja mam w drobny mak rozebrany silnik od awoszczaka i tez z głowica, cylindrem i wałem wybieram się do kogoś kto ma na to rzucić okiem ... może coś znajdzie Laughing

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Wto Sty 09, 2018 22:43    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Marcello
Motocyklowy globtroper
Motocyklowy globtroper


Wiek: 44
Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 727
Skąd: Poznań

Chyba bym nie grzebał. Przecież nie będziesz nim jeździł 30 000 w roku, więc nawet jak to nie jest ideał to na 20 lat starczy.
To już dotarte jest, ułożone. Po szlifie szybko może wyglądać tak samo. Wyczyścił bym nagary, sprawdził luzy a przede wszystkim dół silnika - panewki czy łożyska wału (co on tam ma)...

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Wto Sty 09, 2018 23:09    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Pendzik
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz


Wiek: 39
Dołączył: 07 Sty 2018
Posty: 18
Skąd: Warszawa

Rozmawiałem przed chwilą z duńczykami z forum Nimbusa - powiedzieli żeby ryskami się specjalnie nie przejmować. Kazali zwrócić uwagę na wypracowanie ogólne tulei oraz progi na niej - u mnie próg na tulejach jest właściwie nie wyczuwalny.. Wg ksiażki Nimbus Maintenance, nowy pierścień dopasowany do tłoka włożony do tulei 5 cm od góry powinien mieć 0.1 mm luzu. Coż.. nie mam nowych pierścieni, ale Marcello, masz racje - wyciągnę cały zespół tłoki- korby i wał i zerknę na niego okiem/zawioze do majstra, co się na tym zna. W razie potrzeby pierścienie tłokowe do Nibusa są bez problemu dostępne.
Poza tym i tak chciałem wypiaskować cały korpus silnika i położyć na nim odpowiednią ognio odporną farbę( jak w oryginale), a dzięki temu będę miał samą skorupę łatwą do wyczyszczenia. Jako ciekawostka - wał jest podparty tylko na dwóch bardzo dużych łożyskach kulkowych i nie ma żadnych dodatkowych podpór.
_________________
Sunbeam S8, Nimbus 750, BSA A 10 Golden Flash, Csepel 125 D, Osa M 52

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Sro Sty 10, 2018 02:01    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Marcello
Motocyklowy globtroper
Motocyklowy globtroper


Wiek: 44
Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 727
Skąd: Poznań

he he - te stare cudaki tak mają.

Co do rozbiórki i czyszczenia silnika mam kilka, być może oczywistych, podpowiedzi.
1. Przy rozbiórce pozaznaczaj sobie pozycje pierścieni, tłoków itp. żeby później wszystko trafiło idealnie w to samo miejsce, bo silnik jest już dotarty, spasowany - nie popsuj mu tego Smile.
2. Piaskowanie silnika, a w zasadzie jego skutki mogą być opłakane jeśli nie zadbasz o to by po tym procesie nic nie zostało w silniku. Ja mam taka magiczną receptę:
a. chemia do tłuszczu + karcher w preludium - chodzi o usunięcie tłuszczu, oleju itp. szczególnie w zakamarkach tam gdzie mogło by to łapać "piasek"
b. zasadnicze piaskowanie, śrutowanie, szkiełkowanie czy co to sobie tam wymarzyłeś - przy dużym nacisku na zabezpieczenie gładzi cylindrowych.
c. postludium - najlepiej myjka ultradźwiękowa, która wytrzęsie wszystkie resztki "piochu" z tego silnika, ewentualnie długa sesja improwizacji z karcherem i chemią Smile, później szybkie suszenie i pod kołderkę Smile.
Dobrze było by zabezpieczyć gładzie jakimś tłuszczykiem ale jak chcesz to malować proszkowo to w czasie wygrzewania mogą porobić się smugi jak tłuszczyk zacznie płynąć.

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Sro Sty 10, 2018 08:13    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Pendzik
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz


Wiek: 39
Dołączył: 07 Sty 2018
Posty: 18
Skąd: Warszawa

Dzięki Marcello! Tłoki, zawory, korby oczywiście pooznaczałem.
Dobry pomysł z tym chemicznym usuwaniem farby z bloku. Mam gdzieś taki żel, którym usuwałem farbę z repliki Kara 98, by potem go pooksydować. Pomalowałem elementy tym żelem, zawinąłem je w folie na kilka godzin, potem farba złaziła płatami. Zobaczymy jak będzie reagował na farbę z bloku Nimbusa. Najwięcej pracy będzie z żeberkami, na których szczególnie mi zależy, ale myślę, że przy pomocy dremela, szczotki drucianej powinno się udać.
_________________
Sunbeam S8, Nimbus 750, BSA A 10 Golden Flash, Csepel 125 D, Osa M 52

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Sro Sty 10, 2018 20:40    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Pendzik
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz


Wiek: 39
Dołączył: 07 Sty 2018
Posty: 18
Skąd: Warszawa

Co sądzicie o tej farbie do malowania cylindrów:http://allegro.pl/lakier-zaroodporny-czarny-do-wydechow-vht-sp102-i7107437313.html?
_________________
Sunbeam S8, Nimbus 750, BSA A 10 Golden Flash, Csepel 125 D, Osa M 52

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Czw Sty 11, 2018 08:50    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

tlf250
Dawca organów
Dawca organów


Wiek: 36
Dołączył: 26 Sie 2014
Posty: 270
Skąd: Rzeszów/Tyczyn

takie konstrukcje rzędowe maja to do siebie że kolejne cylindry są słabo chłodzone i następuje zacieranie
Jeżeli nie zamierzasz robić dużych przebiegów kilometrowych to nie zawracaj sobie tym głowy poskładaj na starych (lecz po czyszczeniu wszystkiego z nagaru może nie być już tak kolorowo - wiadomo nagar w pewnym sensie uszczelnia )

A tak na marginesie to fajny motorek i powodzenia przy renowacji i czekamy na kolejne zdjęcia Very Happy
_________________
Darek

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Czw Sty 11, 2018 19:49    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Pendzik
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz


Wiek: 39
Dołączył: 07 Sty 2018
Posty: 18
Skąd: Warszawa

Dzięki za wsparcie!
Dziś rozmontowałem silnik, po uprzednim odnalezieniu oraz zaznaczeniu punktów synchrunizujących rozrząd. Jeden był na kole zamachowym jak w samochodach, drugi wewnątrz obudowy wałka rozrządu, ale dodatkowo zrobiłem swoje markery. Kilka śrub łączących miskę olejową z blokiem jest nieoryginalnych - zamówię je u Duńczyków w sklepie Nimbusa. Stan głównych łożysk jest bardzo dobry - nie mają luzu, są ciche, a wizualnie bieżnie wyglądają ok. To samo jest z panewkami korbowodowymi i sworzniami tłokowymi - zero luzu. Nie wiem czy to dlatego, że małą ma moc ten silniczek, czy ktoś to robił, w każdym razie - bardzo to mnie cieszy. Trochę są przysmażone wewnętrzne tłoki - zobaczcie na obrazku. Oczyszczę to i powinno byc git. Sprawdzę tez jaki jest luz na pierścieniach ok 5 cm przed górna krawędzią cylindra. Jeśli luz jest ok 0.1 mm - jest git; jeśli będzie znacznie większy rozważę opcje zakupu kompletu pierścieni. Jutro blok, głowica, kolektor wydechowy i parę drobiazgów wiozę do szkiełkowania.



_________________
Sunbeam S8, Nimbus 750, BSA A 10 Golden Flash, Csepel 125 D, Osa M 52

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Czw Sty 11, 2018 20:08    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Pendzik
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz


Wiek: 39
Dołączył: 07 Sty 2018
Posty: 18
Skąd: Warszawa

Uszczelniacze dźwigienek zaworowych wszystkie są do wymiany - dosłownie rozleciały mi się w palcach.



_________________
Sunbeam S8, Nimbus 750, BSA A 10 Golden Flash, Csepel 125 D, Osa M 52

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Czw Sty 11, 2018 21:05    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Zembron
Dawca organów
Dawca organów


Wiek: 34
Dołączył: 22 Wrz 2016
Posty: 271
Skąd: Olawa/Bruchsal

Pomierz dokladnie te okopcone tloki. Te slady to znak nieszczelnosci pierscieni. Moze to jak w moim przypadku prowadzic do zatarcia lozyska korbowodu.
_________________
Najwieksza przeszkoda w podrozy jest tesknota za domem.

TOP   BOTTOM
PostWysłany: Czw Sty 11, 2018 21:05    Temat postu: Re: Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
   

Pendzik
Polny popierdalacz
Polny popierdalacz


Wiek: 39
Dołączył: 07 Sty 2018
Posty: 18
Skąd: Warszawa

O-ring uszczelniający prądnice również ma konsystencje kamienia - do wymiany. Szczęściem - wszystkie uszczelniacze są do kupienia u DuńczykówSmile


_________________
Sunbeam S8, Nimbus 750, BSA A 10 Golden Flash, Csepel 125 D, Osa M 52

TOP   BOTTOM
 Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Wyświetl posty z ostatnich:    Idź do strony 1, 2  Następny
 Forum Pannonia - motocykle zabytkowe Strona Główna » Mój motocykl » Nimbus C 750 z 1938 , czyli "Duński Trzmiel"
 Strona 1 z 2
 
 
 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Skocz do:  


     Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group | Template Neon v1.3 | Crystal